poniedziałek, 1 kwietnia 2019

TNDK 2019 podsumowanie

Witajcie.

Tegoroczna edycja TNDK przeszła do historii. Za nami 18 kilometrów trudniejszej, niż w zeszłym roku trasy. Na początku chcemy podziękować Bogu za możliwość uczestniczenia w tej wymagającej Drodze Krzyżowej, za wszelkie Łaski, dzięki odprawieniu tego nabożeństwa otrzymane dla nas, a także dla naszych bliskich, którzy poprzedzili nas w drodze do Pana.
Parafiom; 
W Radzionkowie ( św. Wojciecha )
Proboszczowi Damianowi Wojtyczce za udostępnienie Kościoła.
Za Mszę Świętą sprawowaną w naszych intencjach
Księdzu Mateuszowi Kozielskiemu oraz księdzu Markowi Pyce, szafarzom, służbie liturgicznej, kościelnej
Osobą koordynującym zapisy oraz wydającym opaski w przedsionku Kościoła.
Panu Jackowi Glanc za przepiękne zdjęcia.
W Orzechu ( N.M.P.Jasnogórskiej )
Księdzu Markowi Pyce, za udostępnienie Kościoła, oraz za wystawienie Najświętszego Sakramentu, Panu Antoniemu za otwarcie Kościoła.
Żeby nikogo nie pominąć " WSZYSTKIM ZA WSZYSTKO "

Urzędowi Gminy Radzionków za ufundowanie opasek odblaskowych z hasłem tegorocznej TNDK2019, promocję oraz Urzędowi Gminy Świerklaniec.

Chcemy Wam bardzo podziękować za udział w tegorocznej edycji TNDK2019. Za głębokie, duchowe przeżycie tego nabożeństwa. Myślę, że dzięki całemu Waszemu zaangażowaniu, które reprezentowaliście, mogliśmy osiągnąć taki, jeśli można to tak ująć, „sukces” i chodzi mi tutaj o właśnie wymiar modlitewny. W trakcie Drogi Krzyżowej będąc wśród ludzi, mimo chłodu, panujących ciemności można było odczuć atmosferę skupienia i modlitwy.

Dziękujemy i do zobaczenia za rok na następnej TNDK2020.

P.S
Prosimy o wasze sugestie, spostrzeżenia, świadectwa. Można je wysyłać do nas przez folmularz kontaktowy dostępny po prawej stronie.
 Może chcecie coś zmienić, poprawić.
Jesteśmy dla Was i to dzięki Wam możemy to dzieło dalej kontynuować.

poniedziałek, 25 marca 2019

Rozważania na TNDK 2019

Poniżej przedstawiamy Wam rozważania, które będziemy odczytywali indywidualnie podczas poszczególnych stacji.
Rozważania w tym roku napisała specjalnie na TNDK Pani Ewa Sikora.
Można je pobrać na telefon klikając na link po prawej stronie, w plikach do pobrania.
Dziękujemy.

TERENOWO-NOCNA DROGA KRZYŻOWA TNDK2019 - 30.03.2019r.

ROZWAŻANIA DROGI KRZYŻOWEJ PANA JEZUSA

ROZWAŻANIE WSTĘPNE (kościół św. Wojciecha - Radzionków).
„ Do końca ich umiłował” (J 13,1)
Pragnę po raz kolejny w moim życiu przejść z Tobą i za Tobą Twoją Drogę Krzyża. Ty
przyszedłeś na ziemię, aby mnie uczyć prawdy o człowieku oraz o Bogu, który jest miłością.
Ty sam do końca mnie umiłowałeś i stałeś się widzialnym znakiem nieodwołalnej miłości
Boga do człowieka. Ty z miłości przyszedłeś do mnie - stworzonego na Twój obraz i
podobieństwo, a jednocześnie do mnie - zacierającego grzechami i słabościami moje
podobieństwo do Stwórcy.
Przyszedłeś, aby mnie odnowić, przemienić, pomóc w nawróceniu ku świętości. DROGA
KRZYŻOWA to droga Twojej miłości do mnie. To droga na której widzę cenę, jaką płacisz
za miłość do mnie.
Jezu Chryste, pomóż każdemu, pomóż mnie przejść tą drogę raz jeszcze, aby dziękować Ci
za Twoją miłość i aby uczyć się miłości. Twojej miłości.

STACJA I (Krzyż misyjny przy kościele św. Wojciecha - Radzionków)
PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY
„I całe ich zgromadzenie powstało; i poprowadzili GO przed Piłata. Tam zaczęli
oskarżać GO „ ( Łk 23, 1-2)
Jezusowi postawiono trzy zarzuty:
1 podburza naród,
2 zakazuje płacić podatki,
3 podaje się za Chrystusa Króla.
Piłat bierze pod uwagę tylko trzecie oskarżenie - dla niego najważniejsze. Czy Jezus jest
królem, który zagraża panowaniu rzymskiemu?
Ciągle na nowo oburzam się, gdy tylko uświadamiam sobie to wszystko, co z Tobą, Panie
Jezu, zrobiono w ów jedyny w historii ludzkości piątek, który nazywamy wielkim.
Zdumiewam się niepomiernie, że ludzie mogli być wtedy aż tak bardzo zaślepieni i okrutni.
Jeśli jednak popatrzę trochę głębiej i odważniej na siebie, to z bólem dostrzegam, że ja też
tam jestem pośród tych ludzi, którzy skazują Ciebie na śmierć. Czy nie próbuję - tak jak Piłat
- wybierać i zabezpieczać się przed tym, co realnie mi zagraża. Chronię to, co wydaje mi się
wartościowe, to co jest moim całym życiem. Dzieje się tak chociażby wtedy, gdy osądzam
innych ludzi, nie znając przecież ich serca, albo gdy moimi słowami czy zachowaniami
poniżam i krzywdzę bliźniego. Za każdym razem gdy nie jestem wrażliwy(a) na drugiego
człowieka, to ranię w nim Twój własny wizerunek i nie dostrzegam Twojej w nim obecności.
Oto my ludzie, oto ja, odważam się być sędzią mojego Boga i Stwórcy. Decyduję się skazać
na śmierć Tego, którym w niepojętej miłości obdarował mnie Ojciec: Jezusa Chrystusa –
Jedynego Świętego, Jedynego Niewinnego. On przeszedł przez ziemię, czyniąc wyłącznie to,
co dobre. Jego słowa były zawsze słowami prawdy, a Jego czyny wyrażały jedynie miłość.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu bądź dla mnie miłosierny i ulecz mnie z choroby ustępliwości i słabości, daj mi odwagę
by stanąć w Twojej obronie. W obronie wiary i Kościoła, gdy dzisiaj jest tak szkalowany.
Chryste pomóż mi przejść Twoją drogę raz jeszcze, aby dziękować Ci za Twoją miłość i aby
uczyć się miłości. Twojej miłości.

STACJA II (Krzyż przy ulicy Marii Dąbrowskiej 18 w Radzionkowie)
PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA
„Następnie wyprowadzili GO, aby GO ukrzyżować” ( Mk 15, 20)
Wyszydzony, opluty, z cierniową koroną na głowie, pobity, znieważony. Jezus bierze krzyż
i idzie. Oto przyjmuje ludzki wyrok. Nie protestuje, nie krzyczy, nie apeluje do poczucia
sprawiedliwości czy sumienia, nie ucieka od krzyża, nie wykłóca się z Bogiem, nie
pertraktuje, nie kalkuluje czy się opłaca – tylko bierze krzyż i idzie. Liczy się tylko wola
OJCA, który jest w niebie.
Po ludzku zaskakuje mnie Twoja postawa Panie Jezu. Poddajesz się osądowi tłumu,
przyjmujesz wyrok wydany przez urzędnika, dla którego najważniejszą stała się jego
polityczna kariera.
W tamten piątek miałeś Panie Jezu dwie możliwości : 1) odrzucić wyrok ludzi, odrzucić
krzyż i wycofać Twoją miłość, 2) trwać w miłości do ludzi również wtedy, gdy Ciebie
osądzono, krzywdzono i skazano na śmierć.
A co ja? W obliczu bólu często tchórzę, wycofuję się. Dlaczego? Wybieram siebie i swoją
wolę. Dlaczego? Dlaczego nie biorę krzyża? Dlaczego nie wybieram zbawienia? Twoje
zachowanie Panie Jezu jest czymś oczywistym dla kogoś, kto kocha - kto mnie kocha, gdyż
jest Miłością.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu bądź dla mnie miłosierny i ulecz mnie z lenistwa duchowego i pobłażliwości wobec
samego(ej) siebie. Daj mi siłę i odwagę wziąć swój krzyż codzienności i naśladować Ciebie.
Abym doceniał(a) codziennie na nowo Twoje niewinne cierpienie, Twoją miłość którą Bóg
płaci osobiście za to, że ukochał mnie i mego bliźniego.

Stacja III (Krzyż przy ulicy Gwarków 3 - Rojca)
PIERWSZY UPADEK PANA JEZUSA POD KRZYŻEM
Panie Jezu z miłości do mnie nie cofnąłeś się za żadną cenę. Nie przyszedłeś „opancerzony”
Swoją Boskością. Przyjęcie ludzkiego ciała nie było jedynie pozornym działaniem. Ty Panie
Jezu nie stałeś się człowiekiem w jakiejś specjalnej - tylko dla Ciebie przygotowanej
cielesności. Twoje Ciało nie było inne niż moje. Nie było jakieś szczególne, które się nie
męczy, któremu naprawdę krzywdy zrobić się nie da.
Zaryzykowałeś wszystko, przyjąwszy całe człowieczeństwo ze wszystkimi jego
uwarunkowaniami i słabościami – oprócz grzechu. Oddając się w nasze ludzkie ręce stałeś
się po ludzku kimś, kogo można doprowadzić do wyczerpania fizycznego, do upadku z braku
sił. Nic co bolesne i okrutne nie zostało Ci oszczędzone. Jest to cena jaką płaci Ten, który
kocha wiernie i bezwarunkowo, który jest Miłością.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę, bym podnosił(a) się zawsze kiedy upadnę.
Wiem, że Ty Panie, czekasz na mnie nawet wtedy gdy grzech rozkłada mnie na łopatki. Nie
skupiasz się na moim grzechu, ale czekasz abym powstał(a) i szedł (szła) dalej, do Ciebie.

Stacja IV (Krzyż misyjny przy kościele p.w. Wniebowzięcia NMP - Rojca)
PAN JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ
Panie Jezu, Synu Boży i Synu Człowieczy - jakże wspaniałą znalazłeś Matkę wśród kobiet
tej ziemi.
Maryja przyjęła najpierw wolę Boga - „Oto Ja służebnica ...”. Później przez 9 miesięcy
nosiła i chroniła Syna Bożego. Gdy Jezus był dzieckiem, Matka troskliwie czuwała nad
wzrastaniem Syna. Kiedy po ludzku stał się dorosły i silny - Matka usunęła się w cień,
rozważając w Swoim sercu słowa Syna i Jego tajemnicę. Nie odeszła. Była zawsze. gdy ktoś
potrzebował pomocy.
Jest też obecna na Twojej Jezu, krzyżowej drodze Miłości. Nowy miecz boleści przeszywa
Jej serce gdy widzi Syna obarczonego krzyżem z cierniową koroną na głowie, z twarzą
zalaną krwią i potem. Słyszy urągania i naśmiewania żołdactwa, złośliwe uwagi
przechodniów, nienawistne szyderstwa. Wiedziała, że Jesteś niewinny, że Jesteś Ofiarą
za całą ludzkość. Ofiarą składaną Ojcu z Miłości.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu bądź dla mnie miłosierny, gdy będę przeżywał(a) godzinę próby, daj mi możliwość
przebywania blisko Matki mojej i Ciebie. Gdy upadam i boleśnie zmagam się z moim
krzyżem, kiedy doświadczam mojej bezradności - daj mi odczuwać bliskość Matki. Matki,
która jest zawsze, gdy potrzebuję pomocy. Dziewico Bolesna, uproś u Swojego Syna, abym
coraz głębiej wnikał(a) w tajemnicę Krzyża i razem z Tobą jednoczył(a) się z cierpieniem
Jezusa.

Stacja V (Krzyż pod Kopcem Wyzwolenia - Piekary Śląskie)
SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA JEZUSOWI NIEŚĆ KRZYŻ
„ I niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który idąc z pola,
[tamtędy] przechodził, przymusili, żeby niósł Jego krzyż” (Mk 15, 21)
Mój Zbawicielu, Szymon jest inaczej obecny na Twojej Drodze Krzyżowej niż Twoja Matka.
Maryja pojawiła się tam, gdzie była Tobie najbardziej potrzebna. Przyszła z własnej
inicjatywy, wiedziona instynktem macierzyńskiej miłości.
Tymczasem Szymon zjawił się na Twojej drodze przypadkowo. Prosty, myślący jedynie
o drobnych codziennych problemach, z których składa się życie ludzkie. Przymuszony,
niezadowolony i w złym nastroju pomaga nieść krzyż Zbawicielowi. To nie był wyraz
miłości czy współczucia, to był przymus.
Również żołnierze nie kierowali się współczuciem czy troską o Ciebie. Przeciwnie, w swoim
okrucieństwie nie chcieli dopuścić do tego, byś nie doszedł do szczytu Golgoty i żeby nie
mogli Ci zadać ostatecznego bólu – przybicia do krzyża.
Szymon zaczyna Ci pomagać w dźwiganiu krzyża dlatego, że zostaje do tego po prostu
przymuszony. Stopniowo jednak staje po Twojej stronie. Nie narzeka, nie próbuje oddalić się
by oddać Ci krzyż, by nie pomagać. Chociaż przymuszony - włożył rzeczywisty wysiłek w
towarzyszenie swojemu Bogu na drodze krzyża, która stopniowo przemieniła się w drogę
błogosławieństwa. Zaczyna iść z Jezusem, przepełniony miłością i współczuciem.
A ja - którym Szymonem jestem? Tym przymuszonym czy tym przemienionym? Tym
Przepełnionym Miłością?
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu bądź dla mnie miłosierny i da mi łaskę przemiany, abym potrafił(a) nieść krzyż
z miłością. Proszę o dar pokory i realizmu. Pomóż mi pomagać w sposób niedoskonały
wtedy, gdy alternatywą jest powstrzymywanie się od udzielania jakiejkolwiek pomocy.

Stacja VI (Figura Matki Boskiej - parking przy Bazylice pw. NMP - Piekary Śl.)
WERONIKA OCIERA TWARZ PANU JEZUSOWI
Po Szymonie na Twojej drodze ku Golgocie pojawia się pewna kobieta, zbliża się do Ciebie
z własnej woli. Tradycja nadała jej imię: Weronika. Okazuje się wrażliwa i niezwykle
odważna. Podchodzi do Ciebie - wyszydzonego skazańca. Współczuje. Wyciera Twarz
komuś, kto jest przez tłum wyśmiewany, popychany, prowadzony jak złoczyńca na
egzekucję. Weronika pamiętała, że każdy człowiek został stworzony „na obraz Boży i Boże
podobieństwo” (Rdz1,27). Kierowana litością dla biednego Skazańca otarła Mu chustą twarz.
Tylko tyle mogła zrobić dla Niego. Ten gest, tak mały, a zarazem tak potrzebny i ważny,
ulżył Jezusowi.
W dzienniczku Siostra Faustyna zapisze „ ... Uczyniła to, co niewiasta uczynić mogła. Ja
zmierzyłem czyn jej, wartością miłości z jaką spieszyła, by Mi sprawić ulgę. Odbiłem na jej
chuście Swe Boskie Oblicze, a przez to odbicie wyszła ze Mnie Boska Moja Moc,
udzielająca się Weronice: Miłość Moja zawsze odpłaca się duszom, które czynią wszystko
z miłości do Mnie przez upodobnienie ich serc do Mego Serca, cichego i pokornego.”
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu, bądź dla mnie miłosierny. Pragnę prosić Cię o dar Twojej roztropności, odwagi
i wytrwałości w swoim powołaniu dla mnie i współczesnych ludzi.

Stacja VII (Krzyż przy # ul. Konstytucji 3 maja i Gen. J. Ziętka - Piekary Śl.
- Os. Wieczorka)
PAN JEZUS UPADA PO RAZ DRUGI POD CIĘŻAREM KRZYŻA
Jezu, po spotkaniu z Maryją, Szymonem Cyrenejczykiem, Weroniką, upadłeś znowu. Było to
na pewno bardziej bolesne i cięższe, niż za pierwszym razem. Nienawiść rozszalałego tłumu
zalewała Cię. Im bardziej widzieli Twoją słabość, tym bardziej krzyczeli.
Jezu upadasz po raz drugi dlatego, że płacisz cenę za moje upadki. One dokonują się
wprawdzie dwa tysiące lat później, ale już wtedy były wpisane w Twój krzyż, z którym
podążałeś w kierunku Golgoty.
I znowu upadam wracam do grzechu, czuję że nie daję już rady. Czuję, że jestem w dołku nie
widzę perspektywy rozwiązania trudnej sytuacji.
Ale czy ja chcę wstać? Czy chcę, żeby to Jezus mnie podniósł? Muszę sobie najpierw
uświadomić, że bez Jezusa nie dam rady. Bez Jezusa będę się męczył(a) sam(a) ze sobą. On
chce mnie podnieść - muszę się Go tylko chwycić i wstać!
Patrzę na Jezusa! On powstał i idzie dalej. Jezus pragnie wypełnić wolę Ojca. Kolejny raz
potwierdza Swoją nieodwołalną miłość do każdego człowieka, do mnie.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu powalony ciężarem krzyża miłości, bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę bym się
szybko podniósł(niosła) zawsze, kiedy upadnę!

Stacja VIII (Krzyż Milenijny przy # ul. JP II i Armii Krajowej - Piekary Śl.
- Os. Wieczorka)
JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY.
„A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz
Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną ; płaczcie
raczej nad sobą i waszymi dziećmi!” (Łk 23,27-28)
Były to kobiety, które przyciągnęła ciekawość i współczucie, mieszkanki miasta. Kiedy
prowadzono skazańca na śmierć spontanicznie gromadził się tłum. Tym razem był
wyjątkowo gęsty, bowiem Jezus był znany, szła za Nim wieść o dokonanych cudach.
Kobiety, jak zawsze bardziej wrażliwe, płakały, lamentując nad Jego cierpieniem i losem.
Uważały, że jest złoczyńcą. Ich współczucie było naturalnym odruchem i odnosiło się do
kary, jaką ponosił. On był jednak cały pokryty odzieniem nas, grzeszników. Czysta
Niewinność.
Jezu, widzisz płaczące niewiasty i kierujesz do nich słowa, żeby nie płakały nad Twoim
losem, tylko nad sobą i swoimi dziećmi. W ten sposób ukazałeś krótkowzroczność kobiet,
ich małostkowość i pozorny spokój oparty na błahych rozkoszach.
Często spotykamy takie właśnie kobiety, są one osobami, które okazują dobre serce i dobrą
wolę. Patrzą ze łzami w oczach na ludzkie cierpienie i ludzką nędzę. Czują się jednak
bezradne. Pozostają bierne lub naiwne. Nie wyciągają wniosków z obserwacji własnego
życia oraz z życia swoich bliskich. Brak im zdolności lub odwagi, by okazywać miłość, która
wychowuje i przemienia człowieka. Ile razy użalam się nad innymi, nie widząc swojej
słabości i grzeszności. Jezu, Czysta Miłości.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę zapłakania nad swoim grzechem. Ty Jezu
broniłeś godności kobiet. Pomóż na Twój wzór wspierać dziewczęta i kobiety naszych
czasów, aby potrafiły dorastać do miary swego kobiecego powołania i wielkości.

Stacja IX (Krzyż przy Kościele p.w. św. Józefa - Piekary Śl. - Józefka)
TRZECI UPADEK JEZUSA POD KRZYŻEM
Jezu Chryste, jeśli miał(a)bym jeszcze wątpliwości, czy Twoja droga ku Golgocie była
skrajnie trudna i wyczerpująca, to teraz dajesz mi jeszcze jeden znak, że cierpisz naprawdę
ponad ludzkie siły.
Kolejny upadek, Jeszcze większy ból. Kolejne okaleczenia, poranienia Twojego ciała.
A później kolejny nadludzki wysiłek, żeby powstać. Zbawicielu silniejszy od ciężaru krzyża,
Twój trzeci upadek i Twoje trzecie powstanie to jeszcze jedno potwierdzenia bezmiaru
miłości wobec mnie, człowieka grzesznego i zagrożonego własną słabością.
Kiedy upadam po raz pierwszy, to może być przypadek, chwila słabości, nieuwagi. Kiedy
upadam po raz drugi, to już poważniejszy problem. Ale kiedy upadam po raz trzeci w tej
samej dziedzinie, to już jest jakiś rodzaj uzależnienia, zniewolenia, słabości, która staje się
coraz groźniejsza.
Twoja miłość jest największą siłą, ona potrafi pomnożyć nasze cielesne siły i możliwości.
Umożliwia przezwyciężenie największego zmęczenia i zniechęcenia fizycznego,psychicznego czy duchowego. Miłość może wszystko.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu, bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę, bym zrozumiał(a), że tylko z Tobą życie ma
sens. Że potrzebuję Twojej pomocy, Twojego wsparcia, Twojej pomocnej ręki, Twojego
błogosławieństwa. Sam(a) nie poradzę sobie - zginę, z Tobą będę cieszyć się życiem.

Stacja X (Krzyż na # ul. Tarnogórska i Zamkowa - Piekary Śl.- Kozłowa Góra)
JEZUS Z SZAT OBNAŻONY
„ A oni rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy” (Łk 23,34)
Jezu Chryste, w tej sytuacji doświadczasz bólu obnażenia godności nie tylko ludzkiego ciała,
ale całego człowieczeństwa. Ciało nie jest czymś dodatkowym czy mało ważnym. Ono
uczestniczy w godności człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga. Obnażenie
z szat - musiało Cię, Jezu, zaboleć bardziej niż to wszystko co do tej pory wycierpiałeś. Na
drodze krzyżowej miłości posunąłeś się aż tak daleko w Twoim poddaniu się ludzkiej złości
i okrucieństwu.
Z Dzienniczka Siostry Faustyny: „ ...nikt nie zwracał uwagi na śmiertelną bladość Mojego
Oblicza; na jęki, jakie wyrywały się ze ściśniętego bólem Serca, gdy Mi zdzierano szaty
gwałtownie i brutalnie. Drżałem z bólu, podczas gdy Krew popłynęła z tysięcy Ran. Rany
i Krew, to było Moje nakrycie w owej chwili obnażenia”.
Boże odarty z szat szacunku i intymności, uświadamiam sobie dzisiaj z wielkim bólem, że
doświadczony przez Ciebie ból obnażenia jest szczególnym symbolem i okrutnym znakiem
naszych czasów. Jakże wiele osób jest obecnie odzieranych z szat szacunku i intymności.
Jezu, Twoja miłość do mnie, raz jeszcze okazała się silniejsza.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu, bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę, siły i wytrwałość w naśladowaniu Ciebie.
Proszę abym swoim postępowaniem, swoimi słowami, czynami nie obnażał(a) psychicznie
czy moralnie innych ludzi.

Stacja XI (Krzyż Misyjny przy Kościele p.w. MB Nieustającej Pomocy - Piekary Śl. -
Kozłowa Góra)
JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY
„A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali” (Mk15,25)
Z Dzienniczka Siostry Faustyny; „ Duszo Moja, wiedz, że Syn Mój umiłowany został,
dlatego okryty tyloma Ranami, ponieważ Moja Boska miłość została zraniona. Ja cały Jestem
miłością, świat stworzyłem z miłości. Do Moich ziemskich dzieci żywiłem tylko jedno
uczucie - bezgraniczną miłość. Tymczasem ludzie Mojej miłości nie chcieli. Jako Bóg
cierpieć nie mogłem. Mój Syn Jezus stawszy się człowiekiem, przyjął na Siebie dobrowolnie
wszystkie Rany, które ludzie zadali Mojej odwiecznej miłości przez swoje grzechy. ...Cichy
jęk wychodził z Jego Serca, po chwili rzekł: { Pragnę, pragnę zbawienia dusz }”.
Prawdziwie nie ma większej miłości od Jezusa, który wydał Siebie w ręce nieprzyjaciół
i pozwolił, aby przybili Go do krzyża. Ta miłość ma na imię przebaczenie. Jezus nie tylko
uczył o przebaczeniu, ale w godzinie dla Siebie najtrudniejszej - darował winy Swoim
wrogom. Było to przebaczenie wypływające z głębi cichego i pokornego Serca.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu, bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę nawrócenia i opamiętania, abym swoim
słowem, czynem nie przybijał(a) Ciebie więcej do krzyża również w drugim człowieku.
Proszę o łaskę szczerego wybaczania abym i ja mógł(mogła) liczyć na wybaczenie.

Stacja XII (Kaplica MB Nieustającej Pomocy przy ul. Powstańców Śl. - Piekary Śl. -
Kozłowa Góra)
PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU
„ Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha” (Mk 15,37)
Panie Jezu, to jest najbardziej niezwykły, zdumiewający znak miłości - Twojej miłości do
mnie. Ty, który będąc Bogiem, stałeś się prawdziwym człowiekiem, pozwoliłeś nie tylko na
to, by cię aresztować, ubiczować, skazać, przyprowadzić aż na Golgotę i przybić do krzyża.
Pozwoliłeś także na to, by ludzie, którym dobrze czyniłeś - zabili Ciebie tamtego piątkowego
popołudnia.
Twoja miłość była tak niezwykła, że zanim oddałeś życie, znalazłeś w Wieczerniku sposób
na pozostanie z nami. Potrzebujemy od Ciebie znaku miłości aż do końca, aż do oddania
życia, a jednocześnie potrzebujemy Twojej obecności, byś pozostał z nami do końca świata.
Ty podjąłeś oba te zadania, płacąc za to najbardziej dramatyczną cenę, jak człowiek tej ziemi
- nie BÓG - który zostaje skazany na niesłuszną śmierć.
Z Dzienniczka Siostry Faustyny: „...Rozciągnął na Krzyżu Swoje ramiona, bym nie
dosięgnął ludzkości. Chciał ją zastawić Sobą, bym jej nie chłostał karą wiecznego
opuszczenia. Więc dałem przeżyć umiłowanemu Synowi w całej grozie, w całej mocy
uczucie wiecznego opuszczenia dusz, które na to zasługują. Synu Jam Ciebie opuścił, bo gdy
Ty zawisłeś bezwładny, przygwożdżony na Krzyżu, wysoko do Mnie wzniesiony, to Ja
zstąpiłem przez ten czas na niziny, by podnieść w Twe rozpięte objęcia to, co upadłe, co
pełza po ziemi. Synu, Ja razem z Tobą całą ludzkość przycisnę do Mego Ojcowskiego łona.
Twoja chwała będzie opromieniona chwałą tych, za których cierpisz bolesne opuszczenie.
...Kiedy konałem na Krzyżu, nie myślałem o Sobie, ale o biednych grzesznikach i modliłem
się do Boga za nimi.”
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu, bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę umierania w Twojej obecności. Nie
zawdzięczam sam(a) sobie mojego istnienia. Nie do mnie należy wytyczanie granic
czasowych. Bóg dał, Bóg weźmie. Każda podróż, nawet najdłuższa skończy się. Podobnie
jest z moim życiem. Bóg zaprosi na odpoczynek po trudach ziemskiego pielgrzymowania,
daj Boże - do niebieskiego domu.

Stacja XIII (Kapliczka na # ul. Wieczorków i Prusa - Orzech)
PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA
Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed
Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc
i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do
Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc
ciało Jezusa i obwiązali je w płótno razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego
sposobu grzebania.” (J 19,38-40)
Wykonało się. Oddałeś ducha w ręce Dobrego Ojca. Miłość powróciła do miłości
wypełniwszy misję miłości. Misję tej miłości, której miarą jest miłość bez miary, i która
potrafi dokonać największego cudu, przemienić nasze ludzkie wnętrze, naszą wolę, nasze
sumienie, nasze postawy.
Twoje ciało jest zdjęte z tego narzędzia hańby, które oto stało się narzędziem - symbolem
największej miłości. W Moim życiu też - nawet po największych krzyżach, przychodzą
chwile zdjęcia z krzyża. Każdy krzyż ma swój kres na szczęście - i ten krzyż, który jest ceną
za miłość, i ten krzyż, który jest ceną za grzech.
W chwili, gdy zdejmowano ciało Jezusa z krzyża wielu było przekonanych, że śmierć raz
jeszcze okazała się potężniejsza od Miłości.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu, bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę odkrywania krzyża mojej codzienności. Kiedy
będę w bardzo dramatycznej sytuacji, kiedy ktoś będzie mnie krzyżował albo sam(a) będę
siebie krzyżował(a) w mojej słabości i naiwności - pomóż mi Panie Jezu przypomnieć sobie,
że będzie też zdjęcie z krzyża. Ale tak wiele zależy ode mnie, kiedy ono nastąpi i czy to
zdjęcie z krzyża będzie wyzwoleniem czy też zdjęciem z krzyża na ostateczne potępienie.

Stacja XIV (Krzyż Misyjny przy kościele NMP Jasnogórskiej - Orzech)
ZŁOŻENIE CIAŁA PANA JEZUSA DO GROBU
„ A w miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym
jeszcze nie złożono nikogo. Tam więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania,
złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.” (J19,41-42)
Grób. Wielki kamień oddzielił życie od śmierci. Ileż kamieni jest w moim życiu - wielkich
i małych, zasłaniających nierozwiązane sytuacje. Próbuję żyć dalej, tak jak uczniowie Jezusa
po Jego śmierci zabieram się do codziennej pracy. Ale cóż można zrobić? Można nawet
odsunąć kamień siłą i namaścić rozkładające się ciało, ale moc przywrócenia życia ma tylko
Bóg. Złożenie ciała Jezusa w grobie kojarzy się z wrzuceniem ziarna w ziemię, które
obumiera, aby wydać plon (J 12, 24). Stracił życie, aby zyskać je na nowo nie tylko dla
Siebie, ale dla wielu. Jego ofiara na krzyżu zaowocowała pojednaniem grzesznej ludzkości
z Bogiem. Śmierć Jezusa wydała plon stokrotny. Twojej Miłości nie da się zamknąć w
grobie, bo Twoja Miłość jest silniejsza od śmierci, od grzechów i słabości moich i naszych.
To ta Miłość mówi „NIE LĘKAJ SIĘ PÓJŚĆ ZA MNĄ”
Jezu, bądź dla mnie miłosierny i daj mi łaskę wiary w Zmartwychwstanie. Nie dopuść abym
zatrzymał(a) się przy Twoim grobie, utracił(a) nadzieję na szczęści wieczne. Pomóż mi
wyjść z grobu mojego życia, aby realizować moje powołanie, by żyć w miłości i prawdzie,
aby zobaczyć chwałę Odkupienia.

ZAKOŃCZENIE DROGI KRZYŻOWEJ. (kościół NMP Jasnogórskiej - Orzech)
Łzy, ból, cierpienie, śmierć - to nie ostatnie słowa Boga. Nasz Bóg jest wierny swoim
obietnicom i miłości, jaką nas umiłował. Pokonał największego wroga naszego życia,
otwierając nam bramy Swojego Królestwa. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, próżna
byłaby nasza wiara - napisał św. Paweł.
Jezu, bądź dla mnie miłosierny, bądź w moim sercu i w mojej rodzinie, pomagaj mi dźwigać
mój codzienny krzyż, wpieraj mnie na drodze do zmartwychwstania.

czwartek, 7 marca 2019

Pieszo czyli zaproszenie na TNDK 2019.

Jedną z wielu praktyk wielkopostnych jest odprawianie Drogi Krzyżowej. Form i sposobów przeżywania tego nabożeństwa jest wiele. Wzorem ubiegłego roku - Parafialny Oddział Akcji Katolickiej przy parafii NMP Jasnogórskiej w Orzechu Stowarzyszenie Rodzin Katolickich przy parafii Św. Wojciecha w Radzionkowie zapraszają do udziału w Terenowo-Nocnej Drodze Krzyżowej TNDK2019. Została ona zaplanowana na sobotę 30. marca br. Zasady udziału w niej są podobne jak w ubiegłym roku. Trasa przebiegać będzie na pieszym szlaku, o długości około 18 km. Rozpocznie się Mszą św. o godz. 19.15 w kościele Św. Wojciecha w Radzionkowie. Kolejne znajdują się w miejscach kultu: kościołach, krzyżach i kapliczkach przydrożnych.
Zakończenie - w kościele NMP Jasnogórskiej w Orzechu po północy.
Uczestnicy w samotnej wędrówce, na indywidualnym rozważaniu poszczególnych stacji Męki Pańskiej: w ciszy - pójdą w ciemnościach nocnych, zmagając się z własnymi słabościami - nie tylko fizycznymi. Tegoroczne hasło TNDK 2019 brzmi: „Nie lękaj się pójść za mną”. 
Aby uczestniczyć w TNDK2019 konieczna jest rejestracja uczestnika. Można jej dokonać poprzez stronę internetową - link: tndk-team.blogspot.com lub w kancelarii parafialnej w Radzionkowie lub w zakrystii parafii w Orzechu. Zapisy potrwają od 11 do 22 marca br. (włącznie).
Podczas zapisywania, każdy uczestnik musi zapoznać się z Warunkami Udziału (dostępne przy zapisach) a przed wyjściem na trasę - podpisać się osobiście na liście uczestników (w dniu 30.03.br.). Osoby, które nie ukończyły 18 lat, a chcą samodzielnie wziąć udział w TNDK2019 - przy rejestracji (w kancelarii) muszą złożyć pisemną zgodę jednego ze swoich rodziców. Dlatego korzystnie jest wcześniej zadzwonić pod numer telefonu 507 341 716.
Informacje bieżące można będzie śledzić na stronie internetowej TNDK 2019 oraz na FB („W obiektywie radzionkowskiego "Adalbertusa”).
Zapraszamy na pokutny szlak Terenowo-Nocnej Drogi Krzyżowej.
Organizatorzy.

poniedziałek, 4 marca 2019

Stacje TNDK 2019

Poniżej prezentujemy 14 stacji przy których będziemy się zatrzymywać czytając rozważania:

Stacja I 
Krzyż misyjny przy kościele św. Wojciecha w Radzionkowie


Stacja II
Krzyż przy ulicy Marii Dąbrowskiej 18 w Radzionkowie


Stacja III
Krzyż przy ulicy Gwarków 3



Stacja IV
Krzyż misyjny przy kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Radzionkowie-Rojcy

Stacja V
Krzyż pod Kopcem Wyzwolenia Piekary Śląskie

Stacja VI
Figura Matki Boskiej na parkingu przy Bazylice mniejszej pw. NMP i Św. Bartłomieja w Piekarach Śląskich


Stacja VII 
Skrzyżowanie ulic Konstytucji 3 maja i Generała Jerzego Ziętka w Piekarach Śląskich- Os. Wieczorka


Stacja VIII 
Krzyż Milenijny przy skrzyżowaniu ulic Jana Pawła II i Armii Krajowej w Piekarach Śląskich- Os. Wieczorka


Stacja IX 
Krzyż przy Kościele p.w. św. Józefa w Piekarach Sląskich-Józefce


Stacja X 
Krzyż na skrzyżowaniu ulic Tarnogórska i Zamkowa w Piekarach Śląskich- Kozłowej Górze


Stacja XI 
Krzyż Misyjny przy Kościele p.w. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Piekarach Śląskich- Kozłowej Górze


Stacja XII 
Kaplica pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy przy ulicy Powstańców Śląskich w Piekarach Śląskich- Kozłowej Górze


Stacja XIII 
Kapliczka na skrzyżowaniu ulic Wieczorków i Prusa w Orzechu


Stacja XIV 
Kościół p.w. Najświętszej Maryi Panny Jasnogórskiej w Orzechu












TNDK 2019

Witajcie na naszej nowej stronie Terenowo Nocnej Drogi Krzyżowej w skrócie TNDK.
Serdecznie zapraszamy na 2 TNDK.